Czesława Kaczyńska, życie wycięte z papieru

[Kurpie 15.07.2007r. część 11]

Udzieliło mi się. Nie sposób nie zacząć robić czegoś, jeśli cała rodzina non-stop siedzi i to robi.
Tak się zaczęło. – Czesława Kaczyńska

Czesława Kaczyńska - Życie wycięte z papieru

Czesława Kaczyńska należy do grupy najbardziej cenionych i zasłużonych twórców kurpiowskich Puszczy Zielonej. Jej niespożyta energia w szerzeniu i propagowaniu kultury kurpiowskiej powoduje, że jest pomysłodawcą setek imprez i działań temu służących, jak np. warsztaty etnologiczne „Ginące zawody” zorganizowane w Zagrodzie Kurpiowskiej w Kadzidle.

Etnolog Katarzyna Mróz uwijała się jak mogła. To był jej debiut jeśli chodzi o wystawy i trzeba przyznać, że udało się znakomicie.

Katarzyna Mróz otwiera wystawę, Czesława Kaczyńska

Początek był śmieszny, jak patrzę z perspektywy czasu, to były lata pięćdziesiąte i było bardzo duże zapotrzebowanie na wycinankę. (…) Cała rodzina skupiona była na robieniu wycinanek. Nie było nawet kiedy dostać nożyc do ręki. Pamiętam jako bardzo mała dziewczyna: moja mama poszła gdzieś coś robić, a ja nożyce wzięłam i kawałek gazety. Pamiętam dobrze, bo na wsi była tylko gazeta „Gromada. Rolnik polski”, wzięłam kartkę z tej gazety i weszłam pod stół, więc musiałam być jeszcze mała. Schowałam się, bo nie wiedziałam jak mi wyjdzie ta wycinanka. Zrobiłam taką z kogutami z prostymi ogonami, bo to jest wzór mojej mamy. Rozłożyłam tą wycinankę pod stołem i stwierdziłam, że nawet to podobne do wycinanki. Nie pokazałam mamie tylko pobiegłam do babci, która mieszkała obok. Babcia popatrzyła na to i powiedziała do mamy:Ty słuchaj, trzeba jej dać nożyce i kolorowy papier, bo ta wycinanka jest naprawdę jest dobrze zrobiona.

No i tak się zaczęła moja przygoda z wycinanką. – Czesława Kaczyńska

Wycinanki z papieru: gwiazda, leluja, gwiazda, leluja, gwiazda, leluja:

Czesława Kaczyńska - wystawa

A oto byśki, ozdobne wypieki z chleba.
Byśki

Moja babcia miała swoje nożyce, moja mama, ciotka i siostra
też, każda miała swoje. Najlepiej się robi jednymi nożycami,
bo się przyzwyczaja i ręka i te nożyce. Na początku
pożyczałam, ale takie swoje dostałam od naszej dalszej
kuzynki p. Niedźwiedzkiej, wycinankarki. Ona już była wtedy
wiekowa i mówi do mnie: „)a już jestem stara, ja już nie
skorzystam z nich. jak umrę to daj za mnie na mszę świętą,
za te nożyczki”. I tak zrobiłam, ale ciągle to wspominam,
bo dzięki tym nożycom to wszystko… Każda wycinankarka
ma swoje nożyce bo one się muszą do jednej ręki przyzwyczaić. – Czesława Kaczyńska

Czesława Kaczyńska

„Na początku trzeba się zastanowić, czy chce się robić gwiazdę, czy leluję. Jak już wiem, to składam papier na połowę i wtedy myślę jakim wzorem zaczynam, listkami czy piórkami. Do końca jeszcze nie wiem jak to będzie wyglądało …”

Na ścianie leluja, a moja żona jak zwykle z szampanem.
Czesława Kaczyńska - wystawa

Comments are closed.