Pierwszy dzień jesieni w Dolinie Sąspowskiej

Pierwszy dzień jesieni przypadł 23 września. Słońce przechodzi wtedy przez równik niebieski i nastaje astronomiczna jesień.

Ojców Dolina Sąspowska

W przyrodzie także nastaje jesień, której nie widać tak od razu gołym okiem. Drzewa mają jeszcze liście i tylko sporadycznie zaczynają je gubić.

Czasem dojrzeć można czerwoną jak pochodnia koronę drzewa, którego liście postanowiły już opaś na ziemię i zamienić się w kolorowy, jesienny dywan.

pierwszy dzień jesieni

Pierwszy dzień jesieni, to początek czasu nostalgii wywoływanego zmianami w przyrodzie, świadomości przemijania kolejnego roku. Po bujnym szale przyrody na wiosnę i w lecie, to czas powolnego usypiania i przygotowywania się natury na nadejście zimy.

Zielone drzewa,  Ojców

Każdy zna Ojców, Piaskową Skałę, mniej ludzi wie co to Dolina Prądnika, a już Dolina Sąspowska jest najmniej znana z nazwy. A to przecież jedna z bocznych dolinek głównego ciągu spacerowego Ojcowa i Ojcowskiego Parku Narodowego.

Do doliny najlepiej dostać się na około, parkując auto pod Maczugą Herkulesa i zagłębiając się w las. Zaczyna się ona w Sąspowie, niewielkiej wiosce położonej na skraju ogromnej skarpy. Na jej wierzchołku stoi barokowy kościół z drewnianą dzwonnicą.

Zapraszam na mój kanał YouTube do obejrzenia w jakości HD, tego krótkiego, wczesno-jesiennego filmiku.

Kościoł w Sąspowie posiada legendę swojego powstania:
Mieszkańcy Sąspowa postanowili wybudować w swojej wsi piękną świątynię na chwałę Boga. Zebrali materiał pogrzebny do budowy na miejscu, którym dziś stoi remiza. Na następny dzień mieli przystąpić do pracy. Jakież było ich zdziwienie, gdy rankiem drugiego dnia nie zastali na obranym przez siebie miejscu materiału. Odnaleźli go na skale, po przeciwnej stronie Doliny Sąspowskiej. Stwierdzili, że to sam Bóg obrał miejsce na świątynię i nie należy się Jego woli sprzeciwiać. Dziś kościół wznosi się nad całym Sąspowem. Mówi się jeszcze, że kościół był budowany w sierpniu, ale nagle któregoś dnia mimo letniej pory spadł śnieg. Na pamiątkę tego dziwnego zjawiska mieszkańcy w swoim kościele czczą obraz Matki Boskiej Śnieżnej. – Na podstawie”Ziemia Podkrakowska”

Na przeciw kościoła położony jest chylący się ku upadkowi uroczy, chyba stuletni budynek. A obok i kilkadziesiąt metrów poniżej domki z ogrodami, przed którymi przepływa sobie mały strumyczek.

Szlak turystyczny wchodzi ponownie w las, zagłębiając się w łagodnie wklęśniętą Dolinę Sąspowską.

Jest ona bardzo rzadko zabudowana, co w dzisiejszych czasach stanowi ewenement. Powyżej, stromo odchodzi zielony szlak turystyczny wprost na parking.

dolina Sąspowska

Dnem doliny płynie malowniczy potok Sąspówka, o nieprawdopodobnie przejrzystej wodzie.
Potok Sąspówka, Ojcowski Park Narodowy

Potok ten zasiedlony został przez bobry, które tutaj przez kilka lat mieszkały, ale obecnie nie widać już śladów ich obecności.

Jedna z bocznych dolinek to Jamki. Nie prowadzi tutaj żaden szlak, ścieżkę też trudno wypatrzeć. Jest to jedna z tych małych, uroczych dolinek, których nie brak w krasowych obszarach na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego.

Dolina Sąspowska kończy się słabo widoczną skalną bramą, z której południowa skałka Jonaszówka, nazywana też jest Grubym Jankiem. To wyśmienity punkt widokowy i moje ulubione miejsce medytacji. Zaglądam tutaj czasem w tygodniu, po południu, kiedy jest prawie całkiem pusto i kiedy można się rozkoszować chwilą ciszy i zadumy, oglądając panoramę Doliny Prądnika i zamku w Ojcowie. A do tego jak jeszcze w dole, pod nami pokażą się wieczorne mgły, to aparat fotograficzny i jego właściciel mają prawdziwą ucztę. Polecam każdemu taki maleńki spacer.

Sonety Ojcowskie – „Dolina”

Płynie korytem woda szmer wydając w żwirze
Rzeki Prądnika, w dani Wiśle w dal niesiona,
Wierzby, łozina, olchy biorą ją w ramiona,
W splotach miłości szczerej tkwią od wieków wirze.

W górę strzelają skały w kolumn drzew zdobione
Jodeł, brzeziny, dębów co kojąco szumią.
Białość kamiennych cyplów z roślinną zielenią
W łąk harmonijną całość przez Stwórcę złączone.

Stwórco! Twe dzieła jakież mądre i wspaniałe,
Jakiż Twój rozum wielki, nieomylna ręka,
Co Ty czynisz wszystko piękne, doskonałe!

Człowiek na Twoje dzieła patrzy, duchem klęka,
Jakież niezgrabne jego czyny, małe,
Twojej wszechmocy Boskiej się w pokorze lęka. – Józef Cyra

Comments are closed.