Lodziarnia Bakdash Caffe w Damaszku
Wśród wielu kulinarnych atrakcji Damaszku, takich jak shawarma i falafel, prażone migdały i niekończący się wybór orzeszków, sławę zdobyły lody z Bakdash Caffe.
Lodziarnia założona w 1885 roku zyskała sobie rozgłos w świecie arabskim i awansowała do obowiązkowego punktu wizyty każdego turysty w tym mieście.
Już od wejścia panuje tutaj niespotykany jak na lodziarnię tłok. Stare miasto w Damaszku, pełne jest ludzi.
Wewnątrz lodziarni wielonarodowe, egzotycznie ubrane towarzystwo.
Słynne pistacjowe lody w Bakdash Caffe. Kelner w białych, gumowych rękawiczkach miesza je rękami.
Widok znad stolika. O globalności turystyki i w ogóle przemieszczania się ludności niech świadczy, że lody zajadało dwoje Polaków rozmawiając z Malezyjczykiem i jego Angielską dziewczyną.
Mój kelner pyta się, czy podać jeszcze jedną porcję. Ale dwie mi wystarczą :)
Polub to!





No a jak Jacku opiszesz ten smak ? …..
nie jestem fanem lodów, ale te były dobre, miały inny smak. Ale na deser wybrałem sobie coś innego, jakiś budyń z migdałami. pychotka!
ja tez wolę migdały i orzechy, i takie galaretki z owoców – tylko nie wiem jak to się fachowo nazywa, są twarde i bardzo bardzo słodkie.
Arabowie w ogóle lubą słodycze bardzo słodkie. Tureckie cukierki to dla nasz cukier w cukrze ;)
A dziś już „nie ma pokoju pod oliwkami” przepraszam,pod…damasceńskimi lodziarniami.