Kamera podglądająca ptaki
Nie muszę nikogo przekonywać, jak pasjonujące jest podglądanie przyrody. Ale nie oszukujmy się. Wymaga to od nas, czasem wielogodzinnych poświęceń. To jak oglądanie w kinie super filmu z rozdziawioną buzią, na krześle z wystającym sękiem (no wiem, teraz już takich krzeseł nie ma, ale jak wspomnę moje pierwsze kino po drugiej stronie ulicy …). Dlatego
jak grzyby po deszczu, powstają na całym świecie kamery internetowe relacjonujące na żywo ciekawe zjawiska przyrodnicze. Przy obecnym stanie techniki, to naprawdę różne cuda są możliwe i to nie wymagające wysokich nakładów finansowych.
Warszawa-Bielany, ul. Literacka. Okno, budka lęgowa i kamera internetowa należy do pana Czesława Bajera, który poprzez komputer w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN, transmituje obraz na cały świat.

A co widzimy? Sikorkę bogatkę w gnieździe, wysiadującą i odchowującą swoje małe pisklaczki.
|
Loading the player …
|
Zdjęcia i kamera pochodzą ze strony Czesława Bajera.
Polub to!





Pomysł przedni, choć akurat sikory są w sumie łatwe do podglądania
A tak na marginesie to nazwisko Bajer chyba się odmienia – Czesława Bajera?
i właśnie dzięki temu, że są łatwo do podglądania, każdy może sobie taki domek z kamerką postawić. Zrobić podobnie z rzadkimi gatunkami, to już jest wyzwanie.
Co do odmiany, to nie wiem. Wydaje mi się, że są dwie szkoły. Jedna mówi, że nazwiska się odmienia, a druga, że jak się napisze nieodmienione, to też jest dobrze. Trzeba się Miodka zapytać ;)
Mnie korci zamontowanie kamerki u nornic, albo kun – ale to już nie takie proste.
Dobry pomysł!!
W Wiśle górale mówią, że jak kuna zagnieździ się na strychu i umieści tam „swoją kamerkę”, to i przez dwa lata trudno ją wygonić.
Ja mogę zamieścić u siebie w sofie w legowisku mojej fretki no i jeszcze moglibyśmy podglądać moje ptaki, mojego kota ….hi
Dokładnie! i to nawet nie potrzeba dziś wiele wysiłku. Wyłożyłem na parapet do kuwety trochę pożywienia dla ptaków, komórkę a Androidem przytknąłem do okna, a ja, nie płosząc ptaków oglądałem je sobie na ekranie komputera za pomocą programów Bambuser lub Qik :) Wot technika!