Siła przebicia kwiatów
Niesamowita jest siła przebicia i dążenie do rozwoju kwiatów! Ten drobniutki lepiężnik biały, uchwycony w dolince Beskidu Śląskiego pokrytej jeszcze lodową skorupą, przebija się przez nią. Poczuł wiosnę, wyczuł czas i jego rozwój życiowy jest tak zaprogramowany, aby przebić się do słońca i zakwitnąć.
Nie ta jedna roślina, ma taką siłę przebicia kwiatów. Przebiśniegi także wykorzystują pierwsze mocniejsze promienie słońca i przekłuwają śnieg w drodze do niego. Już ich sam kształt, podobny do strzały, to umożliwia.
Polub to!






No cóż, szybki start, umożliwia przejście całego okresu wegetacyjnego, nim konkurencja innych roślin odetnie dostęp do światła.
Inna sprawa czy akurat lepiężnik i przebiśnieg przystosowały się do klimatu Polski, czy też pozostało im to przystosowanie po czasach zlodowaceń?
tak, szybki start to sposób na przetrwanie. spacerujemy po leśnych alejkach, niby cisza i spokój, a tam trwa morderczy wyścig na śmierć i życie.
Jest to ciekawe zagadnienie. Czy dałyby radę przez 10000 lat tak szybko się dostosować jeżeli byłyby roślinami napływowymi? Jeśli są na swoich starych siedliskach, to były zmuszone wypracować sobie taką właśnie strategię przetrwania. Ale myślę (strzelam), że one przyszły wraz z nadciągającą roślinnością w miarę cofania się czoła lodowca, a dostosowały się znacznie wcześniej rosnąc na dnie lasu.
Przeglądałem mapę zasięgu tych gatunków, nie obejmuje ona terenów zbyt daleko wysuniętych na północ. więc jeśli było to „podążaniem za cofającym się lodowcem”, to właśnie na obecnych terenach znalazły kres swojej dalszej ekspansji – prawdopodobnie dlatego iż dalej na północ, zimy są już zbyt srogie i czas w którym mogą wykorzystać swoje atrybuty (szybkie kwitnienie, małe rozmiary – które skracają cykl wegetacyjny) robi się nazbyt krótki, a przy tym liczne mrozy wiosenne co pewien czas niszczą zupełnie ewentualnych pionierów.
no taka kapustowato wyglądająca roślina na oko nie jest zbyt wytrzymała. Widzę, że dokładnie i kompetentnie zgłębiłeś temat :) jak te wszystkie wędrówki roślin szybko przebiegają w geologicznej skali czasu. A zlodowacenia i zmiany klimatyczne dodatkowo poszatkowały ich rozmieszczenie. No i wtedy nadeszliśmy my, ludzie. i cała przyroda została zamieniona w totalną mieszankę-bigos.
Ba tu w Europie mamy jeszcze do czynienia z pasmami górskimi (Karpaty, Alpy) które skutecznie zakłócają naturalne mechanizmy ekspansji gatunków.