Łóżko w wodzie, czyli deszczowa przygoda Oli

Łóżko wodne, czy łóżko w wodzie? A może zatopiony namiocik?

Zatopiony namiot, Złoty Stok

Dzień dobry :) i w końcu słoneczny!
Trafiłam przypadkiem na Pana stronę i jak nigdy niczego nie wysłałam na żaden konkurs, tak teraz sobie pomyślałam „czemu nie?” :)

Zdjęcie zostało zrobione w Złotym Potoku na polu namiotowym. Buty bezpieczenie pływały na butelkach, nasz namiot przypominał w pewnej chwili łóżko wodne :)
Wrażenia – niezapomniane..

Aleksandra O.

Złoty Potok, to naprawdę urocze miejsce i koniecznie każdemu polecam Jurę Krakowsko-Częstochowską.

Przypomniała mi się moja podobna przygoda związana z ulewą. Spaliśmy wtedy w maleńkim namiocie, jeszcze z „tamtej” epoki na campingu w Polanicy. Przyszła burza i deszcze. Woda przybrała i zaczęła wdzierać się do środka namiotu. Gdy już było pewne, że nam wszystko zaleje, ewakuowaliśmy się do pobliskiej świetlicy. Tam, razem z innymi utopcami przetrwaliśmy do rana śpiąc na stole do ping-ponga. To była ta sama świetlica, gdzie kilka lat wcześniej, jako nastolatek słuchałem Listy Przebojów Programu III-go, a potem dyskoteka. Niezapomniane chwile, które zostają w pamięci na zawsze.