Zamek Czocha

Zamek Czocha jest jednym z ładniejszych polskich zamków. Zachowane w dobrym stanie mury (wnętrza to wiadomo, przetrzebione zostały przez koleje losu), robią wrażenie na zwiedzających.

Zamek Czocha

W powietrzu czuć jednak bardziej zapach komercji, niż budowli z średniowieczną tradycją. Bilety do tanich nie należą, a wszystkie dodatkowe atrakcje jak Sala Tortur, Podzamcze, są płatne dodatkowo.

W zamku urządzono hotel i sale konferencyjne. Kto szuka spokoju i odosobnienia, musi udać się nad Zalew Leśniański i tam spojrzeć na górujący na wzgórzu obiekt. Na pewno romantyczna i przyjemna będzie kąpiel, połączona z podziwianiem wzgórza zamkowego wraz z otoczeniem.

Nastrojowa sypialnia z drzwiczkami z przodu, w które jak głosi przewodnik, przychodzący do pani zamku adorator, musiał zapukać „czymś” twardym, aby zostać wpuszczonym do łoża.
Zamek Czocha - sypialnia

Witraże nawiązujące do tradycji rycerskich.
Zamek Czocha

Nastrojowe schody na zamkowym dziedzińcu.
Zamek Czocha

W takich to uroczych zabudowaniach, wkomponowanych w wieże obronne mieściły się pokoje mieszkalne.
Zamek Czocha - pokoje mieszkalne

Urocze zaułki Zamku Czocha.
Zamek Czocha

A tajemniczy korytarz prowadzi prosto do …
Zamek Czocha

… sali tortur.
Zamek Czocha

A oto jak Zamek Czocha powiązany jest z gnejsową skałą, na której go postawiono.
Zamek Czocha

Zapraszam na Dolny Śląsk.

Polub to!

Zobacz podobne tematy: , ,


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 8 razy wpis: Zamek Czocha
  1. Zapomniałeś napisać w jaki to przemyślny sposób panowie pozbywali się swych kochanek – prosto z łoża w przepaść!!! Gdyby ten mechanizm upowszechnić to pewnie znalazłby się w niejednym domu i służyć by mógł nie tylko panom ;)

  2. No faktycznie był tam w łożu taki specjalny mechanizm. Czego to kobiety nie wymyślą! W fosie facetów topić! brrrrrrr. Ogólnie zamek godny polecenia i do tego zachował się do naszych czasów w dość dobrym stanie.

  3. Z tymi „polskimi zamkami” to bez przesady. Aktualnie znajduje się na terenie Polski ale to „zasługa” Roosevelta Churchilla i Stalina – pierwotnie powstał na potrzeby wprawdzie piastów ale śląskich, zniemczonych tak bardzo jak bardzo spolonizowała się szlachta ruska onegdaj (Wiśniowieccy, Sanguszkowie … )

    Sam zamek piękny, malowniczy – miejscami jednak kiczowaty – sala tortur – widziałem mnóstwo i za kazdym razem śmieszą mnie bardziej – są odtwarzane na podstawie reliktów i … opisów sądowych – czyli tak naprawdę „z wyobraźni” – poza tym „prawo sądu” miał tylko książę i izby tortur znajdowały się wyłącznie w zamkach pod jego jurysdykcją a i to tylko w tych „służbowych” – tam gdzie miał rezydencję sal tortur nie było. Teraz każdy zamek stara się o taką „atrakcję”.

    Dobrze że zwróciłeś uwagę na powiązanie budowli z podłożem geologicznym – to charakterystyczne dla wielu zamków wtopienie budowli w skałę, wynika z faktu że budowano w miejscach obronnych z tradycji, tradycje te sięgały setek a niekiedy tysięcy lat.

  4. No czasy i granicy się zmieniają, więc jak widać wszytko jest względne.

    Do sali tortur nie zaglądałem, bo jak widać słusznie przypuszczałem, ze zrobiona pod publikę. W końcu kolejny sposób, aby za coś skasować.

    No właśnie takie obronne miejsca, „od zawsze” mają swoją historię. Wał, gród drewniany, potem murowany i tak przez epoki dziejowe miejsce pokrywają coraz to nowe warstwy budowli.

  5. z tymi warstwami to przypomniały mi się Włochy i te ich małe miasteczka – tam się niczego nie burzy, nowe stawia nie na starym a stare robi za piwnice – wyobraź sobie że w castel s. Elia trafiliśmy na domy które od strony zbocza maja nawet po 6 kondygnacji piwnic…
    Tak samo z kościołami – barokowy kryje w sobie gotycki, tenże romański, w pod romańskim poprzez maleńkie wąskie schody wciska się człowiek do krypty wczesnochrześcijańskiej…

    U nas namiastkę można poczuć np w kościele św Andrzeja na Grodzkiej w Krakowie.

  6. Fajne takie piwnice! pod warunkiem, że to nie siada i się nie osuwa!

    W kościele św Andrzeja w Krakowie nie byłem, ale koniecznie zajrzę i doczytam w przewodniku. Ciekawe, czy to da się tak zwiedzać.

    Polecam kolegiatę w Wiślicy. http://www.tenpieknyswiat.pl/2007/08/06/wislica-i-piekna-kolegiata/
    Zwiedzając podziemia widać kilka kolejnych warstw – kościołów. Pierwszy raz coś takiego widziałem.

    Podobnie na Wawelu z tą rotundą romańską. Jak dla mnie to rewelacja.

  7. sam się zastanawiam, jakim cudem to jeszcze się trzyma -ale to chyba kwestia budulca – tufy są ultralekkie ale i bardzo wytrzymałe, poza tym domy zawsze są kotwiczone do podłoża przynajmniej jednym bokiem – pewnie tez stosują jakiś rodzaj palowania, czy innych „myków” budowlanych.

    Wiślica to perełka – rewelacyjny jest też cały szlak opactw cysterskich – choć mało tu interesujących nas przypadków nadbudowywania kościoła na starszym z zachowanie jego reliktów.

    Wawel to osobna historia – największe wrażenie robi na mnie, nie ekspozycja sal królewskich czy skarbca – bo przereklamowana – ale Wawel zaginiony i podziemia.

    Św. Andrzeja siostry na pewno nie pozwolą zwiedzać – to kościół zakonny w chwili obecnej, ale ślady są dość dobrze widoczne.

  8. A tam… niech będzie miejscami kiczowaty i tak podoba mi się. Narazie znam go tylko ze zdjęć,(tych,tu zamieszczonych) ale sprawia wrazenie nastrojowego.Lubię takie kamienne budowle.

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!