Zygaena carniolica
Motyl Zygaena carniolica na Ponidziu. Jakiego to wzoru, natura nie jest w stanie wymyśleć i zrealizować.
Polub to!
Blog turystyczno - przyrodniczy. Jacek Krywult
Motyl Zygaena carniolica na Ponidziu. Jakiego to wzoru, natura nie jest w stanie wymyśleć i zrealizować.
Polub to!
Piękny jest. :) I chyba niezbyt częsty, bo po raz pierwszy widzę zdjęcie takiego kraśnika.
A, do kompletu dodam, że kwiatek to driakiew żółta, paskuda w foceniu niemożebna. ;)
Bardzo ciekawy krasniczek. Też nigdy nie widziałam. Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu!
Driakiew, to fajny kwiatek, kraśnik spokojnie pozował, choć oczywiście głębia ostrości nijaka. A zdjęcie zrobiłem w takim miejscu niby nijakim. Jakiś stary plac, wokół zarośnięte kwiatami i ziołorośla. Wapiennik w tle. a ja z tej łączki przez godzinę nie mogłem wyleźć,bo tyle tam się działo :)
weekend był udany. i tu i tam, czyli sobota – Ojców i tamtejszy Park Narodowy, a niedziela – Góry Opawskie, Złote Hory i łażenie w deszczu w chmurach.
Nigdy nie widziałam tego ciekawie ubarwionego motyla. Zresztą nawet po raz pierwszy widzę go na fotografii.
Gratuluję „zdobyczy”
Takie łączki są najlepsze. :) Kiedyś na podobnej spotkałam całe stado modraszków argiadesów, ojjj, też nie mogłam się oderwać.
Ale już nie ma tego miejsca i motylków też. Drogę tam budują. :(
ehhhhhh Dorota. ile jest takich miejsc, gdzie z chęciom zaglądaliśmy, wypatrując coś ciekawego, szukając nastroju lub ciszy i relaksu. a tu teraz koparki kopią … :/ ehhhh cywilizacja i postęp, rozumiem, ale serce i tak mi się kraje.
Odurzający wzór i kontrast.