Góry Bystrzyckie zimą
Zima w Górach Bystrzyckich była w tym roku bardzo śnieżna. Śnieg, mróz, błękit, to części składowe widoków, które pozostają w pamięci na lata.
Gąszcz borów świerkowych porastających stoki Jagodnej.
Niebosiężne świerki Gór Bystrzyckich.
Samotna ambona na stokach Jagodnej.
Leśne ludziki? Krasnoludki? Śnieżne dziatki? A może zwykłe choinki?
Góry Bystrzyckie. Uffff, jak tu biało!
Kogel mogel błękitu, szadzi, śniegu i lodu na szczycie Jagodnej.
Zachodzące słońce jest w stanie wyczarować każdy kolor. Różowe niebo? Nie ma problemu! Nic tylko stać i rozdziabiać buzie ze zdziwienia.

Przełęcz Spalona, w Górach Bystrzyckich zalana wprost nierealnym światłem. Pod takim różowym niebem pokrytym gwiazdami, to się raczej nie chce wracać do schroniska na noc. Te kreski na śniegu na skraju polany, to przygotowane jak spod igły narciarskie trasy biegowe, więc choćbyś już nie miał siły odbić się kijkami, to musisz, musisz, musisz, bo to takie wspaniałe uczucie.

Polub to!












Pięknie, mnie taka zima zachwyca, niech ludzie gadają, że mają jej dość – ja nie;)
Nie byłam w okolicy Jagodnej już kilka lat, trzeba będzie tam zaglądnąć.
Ja twierdzę, że każda pora roku jest tak samo piękna i trzeba się cieszyć tym co jest. I zima i lato mają swoje plusy. A do schroniska na Przełęczy Spalona warto zajrzeć choćby ze względu na … pierogi ;)
pozdrawiam wraz ze wspomnieniami znad Dzikiej Orlicy.
Masz farta Jacek, do ładnych krajobrazów, ja w tym roku polowałem na podobny, słońce, szadź, dużo śniegu na gałęziach, ale nie udało mi się… albo brakowało któregoś elementu, albo nie mogłem się wyrwać z pracy, może następna zima będzie pod tym względem łaskawsza :)
No zimy tej zimy było pod dostatkiem. Ale nic się nie martw, czas szybko leci i znowu nie nacieszymy się wiosną, latem i jesienią, a to już z powrotem zima i kolejny krzyżyk na plecach ;)
Z tym krzyżykiem to przesadziłeś :)
no mi to szybko czas leci … ;) :/