Smażone skorpiony, szarańcza i inne przysmaki

Smażone skorpiony i inne przysmaki można znaleźć w malutkiej uliczce w Pekinie.

W pierwszej chwili nie wierzyłem własnym oczom. Z odległości wyglądało to, jak zwykła budka z grillem, a gdy podszedłem bliżej to …
kuchnia chińska, skorpiony, szarańcza, jedwabniki

… ujrzałem żywe, ruszające nogami i swoim jadowym ostrzem skorpiony, przymocowane do patyków, czekające na amatora przysmaku.
skorpiony

A oto i ja w momencie robienia tego zdjęcia, uchwycony przez Tomka Wyrwas (pozdrawiamy Elbląg!)

No jakby komuś było jeszcze mało skorpionów, to na bardziej wybrednych czekają jeszcze inne przysmaki: pieczone jedwabniki, szarańcza lub koniki morskie.

Smacznego!

Jedwabniki, szarańcza

Polub to!

Zobacz podobne tematy: , , , ,


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 9 razy wpis: Smażone skorpiony, szarańcza i inne przysmaki
  1. Na zdjęciu Tomka wyglądasz jakbyś się oblizywał… fuj… :)
    Swoją drogą, ciekawe jakie poruszenie wywołała by taka budka gdzieś w Warszawie czy Poznaniu :)

  2. One się ruszały! na tych patykach! i tak kręciły tym swoim żądłem, kolcem jadowym w prawo i w lewo. Nie wiadomo było, czy to jakieś jadowite, czy nie. Bo z jednej strony kusiło dotknąć paluszkiem, ale co będzie jak dziabnie??!!

  3. Widzę że poszerzasz galerię okropności. Najpierw był obrzydliwy kleszcz a teraz jeszcze skorpiony i szarańcza. Zawsze się zastanawiam czy bym kiedyś przywykła do jedzenia robaków gdyby mnie los zmusił.

  4. No ta Blondynka Pawlikowska, to coś pisała o dużych białych, bogatych w białko robakach w dżungli amazońskiej, ze to podobno jakiś przysmak!
    Tylko tamte był na żywo i połykając je czułaś jak się Tobie w ustach ruszają, machają odwłokiem i łaskoczą przełyk. Ja tam wolę kromkę chleba z kiełbaską, serkiem i pomidorkiem.

  5. Mniamm! Te jedwabniki wyglądają całkiem smakowicie. A reszta robali też niczego sobie. Ruszały się, mówisz? No i dobrze, znaczy świeże. :D

  6. Dziewczyno! Jedwabniki wyglądały jak prosto od liści morwy oderwane! Nic tylko chrupać i mlaskać językiem.

  7. O, to, to. Lubię chrupiące. Człowiek wie, że je.

  8. Ale koniki morskie? :( ja bym zabrała wszystkie do domu

  9. Biedne koniki morskie, marnie tak wyglądają nabite na patyk :( rzeczywiście, różnice w obyczajach na świecie są znaczne.

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!