Dyptam jesionolistny, gorejący krzew Mojżesza

Dyptam jesionolistny znany jest każdemu z biblijnej przypowieści o Mojżeszu. Ten gorejący krzew w Polsce jest rośliną dość rzadką, występuje bowiem na granicy swojego północnego zasięgu.

Dyptam jesionolistny, gorejący krzew Mojżesza

Zdjęcia pochodzą z Moraw Południowych, z rejonu Mikulova, a konkretnie z rezerwatów Svatý kopeček i Palava. Czyż ten dyptam nie jest piękny?
Dyptam jesionolistny, krzew Mojżesza

Dyptam jesionolistny pokryty jest małymi gruczołkami zawierającymi olejki eteryczne. To one właśnie, są odpowiedzialne ze łatwopalność rośliny. W cieplejszym klimacie może nawet dojść do samozapłonu. Olejki w kontakcie z gołym ciałem wywołują zaczerwienienia skóry i oparzenia.
Dyptam jesionolistny, gorejący krzew Mojżesza

Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: „Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku.”

Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: „Mojżeszu, Mojżeszu!” On zaś odpowiedział: „Oto jestem.”

STARY TESTAMENT, Księga Wyjścia 3:2, Biblia Tysiąclecia

Polub to!

Zobacz podobne tematy: , ,


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 13 razy wpis: Dyptam jesionolistny, gorejący krzew Mojżesza
  1. Piękne foty. Nigdy nie widziałam w naturze… Zazdroszczę.

  2. Dzięki! też się cieszę, że ten dyptam dopadłem.

  3. Zazdroszczę takich wiadomości botanicznych!
    Mam dyptama w ogrodzie, takie niepozorne metrowe maleństwo. Nigdy nie widziałam go w naturze, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że rośnie tak blisko. Ale na Morawach to chyba biedactwo nie wykorzystuje swoich możliwości piromańskich

  4. No też mi się wydaje, że na Morawach, ani w Polsce dyptam jesionolistny nam się sam nie zapali. Ale klimat się zmienia i może kiedyś taki samozapłon się uda. To musi być bajer! Roślina, co się sama zapala. Pozdrawiam

  5. UWAGA na ten śliczny krzew!
    również i ja dołączyłam do grona poparzonych… kwiat rósł przy domu od wielu lat i nigdy nikomu nic nie było… aż do tego weekendu kiedy pieliłam przy nim ja i moja mama… Dodam, że było gorąco i na słońcu spędziłyśmy cały dzień… Następnego dnia obudziłam się z plamami na przedramieniu… wieczorem plamy zaczęły robić się wyczuwalne aż kolejnego dnia zrobiły się bąble… swędzi strasznie i boli nawet po lekkim dotknięciu ręki… wygląda to okropnie… Wcześniej krzewem opiekowała się babcia i nigdy jej nic nie było-także pewnie zależy od indywidualnej odporności człowieka…

  6. No proszę! Dyptam, takie cudo i tak potrafi dokazać! Ale to pewnie nie w imieniu Mojżesza ? ;-) Pozdrawiam

  7. Od kilku lat jestem zauroczona pięknym krzewem. Dochowałam się czterech egzemplarzy, które, gdy kwitną zachwycają oczy przechodniów (posadziłam je na przydomowej-osiedlowej rabatce). Rzeczywiście jest mało znany, bo każdy pyta co to za rośliny. Mam dwa rodzaje tych krzewów: o jaśniejszych i ciemniejszych kwiatkach, które prześlicznie pachną.

  8. Witam następną miłośniczkę dyptama! Uważaj tylko, aby w nowym, zmieniającym się klimacie, dyptam nie podpalił tobie ogródka ;-) Pozdrawiam.

  9. Witam
    Mój dyptam ma już 22 lata, był raz przesadzany. Teraz już boję sięgo ruszać, bo stare okazy tego nie znosszą. Nigdy nie udało nam siępizyskać sadzonki z nasion. Może Wy mi cośporadzicie?

    • U mnie na działce rozsiewał się sam /nasiona ‘wybuchały’ tzn pękały i wystrzeliwały na odległość kilku metrów/ więc zacząłem nie dopuszczać do tego i po przekwitnięciu obcinam kwiatostany.

  10. Wiesław, to niezłe miałeś przedstawienie :) Strzelający dyptam! :)

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!