Zajęczą ścieżką
Jak to przyjemnie jest czasem w lesie, w górach odnaleźć na śniegu czyjś ślad i wiedzieć, że nie jest się samemu. Nawet, jeśli to jest tylko mały zając – szaraczek.

Polub to!
Blog turystyczno - przyrodniczy. Jacek Krywult
Jak to przyjemnie jest czasem w lesie, w górach odnaleźć na śniegu czyjś ślad i wiedzieć, że nie jest się samemu. Nawet, jeśli to jest tylko mały zając – szaraczek.

Polub to!
Cudne. Te ślad nart… i zajączek kicający tuż obok. Wyobraziłam go sobie. :)
Gratuluję wyobraźni i zmysłowości :)
Tak właśnie w pełni bezkolizyjnie powinno wyglądać nasze obcowanie z przyrodą.
Aż się uśmiechnęłam czytając tę notkę. :)
hehe, a co! z moich kumpli szaraków się śmiałaś !?!? ;-)