Mitróweczka błotna
Mitróweczka błotna, to grzyb, który robi niesamowite wrażenie. Wyobraźcie sobie, że idziecie przez las, a tu raptem pod nogami rozciąga się kobierzec malutkich, aż świecących na słońcu, żółtopomarańczowych główek na cieniutkich, białych trzonkach. Pierwsza myśl, to jakby spotkanie z przybyszami z innej galaktyki, tak to „coś” jest niepodobne do niczego oglądanego na co dzień.
Oczywiście muszą to być grzyby, no bo jeśli nie grzyby to co?
Mitróweczka błotna rośnie w silnie wilgotnych siedliskach, takich jak użytek ekologiczny Młaki Nad Pogorią I, w Dąbrowie Górniczej (tym samym gdzie spotkać można rosiczkę).
Z uwagi na zmniejszającą się liczbę obszarów wilgotnych, grzyb ten ujęty jest na czerwonej liście grzybów zagrożonych w Polsce.
Polub to!





Piękne. Jedyne w swoim rodzaju!
Ślicznotki dały mi się przyłapać w lipcu w Karkonoszach, ależ się ucieszyłam z takiego miłego spotkania! :-)
Pod Łabskim Szczytem pewnie? ;-)
Nie dziwię się tej radości, przecież to bombowe stworki. W sam raz do oprawy jakiejś baśni dla grzecznych dzieci.
Tak, to było przy zejściu z Łabskiego Szczytu, a drugi raz potem jeszcze przy zejściu z Samotni :-P
Grzybki mnie zawsze i wciąż zadziwiają, np. to, że te mitróweczkowe „najmniejsze maluszki” są taki ślicznymi miniatureczkami dorosłych grzybków – i malusienieczki trzoneczek mają, i malusienieczki kapelusik, tyle tylko, że muszę dojrzeć, żeby wykształcić zarodniki, ale prześlicznie wyglądają takie grzybkowe noworodki :-P
Miałam okazję zobaczyć te miniturowe piękności w Karkonoszach.Było to w drugiej połowie czerwca.Schodziłam do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego,Rozdroże pod Śmielcem iŚcieżką pod Reglami do Petrowki i dalej do Odrodzenia.Powitały nas i urzekły te żółte maleństwa właśnie na Ścieżce pod Reglami,było też niespodziewane spotkanie z rosiczką.Ogromna to radość zobaczyć te maleństwa w naturalnym ich środowisku.Pozdrawiam wszystkich kochających góry!Patrzcie zawsze uważnie pod nogi!!
Witaj, ten szlak, o którym mówisz, to mój najbardziej ukochany szlak w Karkonoszach, właśnie z uwagi na skarby przyrody, które można tam spotkać.
A tam gdzie robiłem te zdjęcia byłem z 2 tygodnie temu i mitróweczek błotnych ani śladu.