Pies na narty śladowe
Narciarstwo śladowe, to często długie, całodzienne, samotne wędrówki. Pełne skupienia, rozmyślań i kontemplacji. Nie zawsze udaje się nam znaleźć bratnią duszę na taką wyprawę, która dzielnie znosiłaby trudy i zmęczenie.
Doskonałym kompanem takich wędrówek jest pies. Ten odwieczny przyjaciel człowieka zdaje się tylko czekać, aż zostanie zaproszony do kolejnej zabawy i na kolejną wycieczkę. No, czasami to nie ma on wyjścia ;)
Wbrew pozorom, w zimowej aurze sprawdzają się nie tylko typowe psy północy jak husky i malamut, ale także malutki … sznaucer miniaturka.
Sznaucer miniaturka przeszedł ze mną już nie jeden szlak, pokonał nie jeden potok i nie jeden las. Zaobserwowałem, że gorzej znosi gorące dni, niż zimowe wycieczki. Karmiony często najlepszymi kawałkami chleba (skórek, franca mała nie zjada!) jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Pokonanie dla tego pieska 25km w różnym terenie, to coś, czego jestem pewien.
Polub to!








Jacku, ależ Twoja Fionka dźwiga kule u nóg;) Prawdziwe psie poświęcenie! P. S. Wygląda przeuroczo:)
No Fionka, to najśliczniejsza psinka-narciareczka.
Jak ma za długą sierść to się robią lodowe i śnieżne kule, jak za krótką to marznie. Więc nie mam dużo czasu na robienie zdjęć tylko napierać muszę ;)
MAm lepszego pieska sznaucera miniatóre sól i pieprz a nie jakies czarne główno w snieguXDDDDTo byl oczuywiscie zart hhahahahaha ale i tak mam lepszego
No za to mój sznaucer miniaturka ma kulturalniejszego Pana hahaha
Jacku ,Fiona przeurocza ,widać że świetna towarzyszka w długich spacerach ale czy nie rozprasza tych rozważań tych przemyśleń ? chociażby merdającym ogonkiem zapraszającym do zabawy albo udawaniem bałwanka (kule śniegowe u łapek) :) :)
Oj nic nie rozprasza. to jest grzeczna psina i gdy Pan medytuje, to siedzie spokojnie. Raz tylko na jakiś czas dostaje głupawki, kręci się w kółko i zajadle ujada. Ale zaraz jej przejdzie i znowu dzielnie maszeruje rozglądając się pilnie po świecie. No własnie znowu przyszła do mnie i ułożyła się mi pod fotelem :)
Jak mój Heban … uwielbia śnieg i można powiedzieć, że kiedy inni krzywią się na widok białego puchu on jest wniebowzięty. Czasami trudno jest zabrać go z podwórka do domu.
Uwielbia „baraszkowanie” w zaspach, kiedy w nich nurkuje to na zewnątrz sterczy tylko ogon.
Jest przy tym dużo zabawy.
Pozdrawiam :)
Moja „dziewczyna” robi to samo! kręci się w kółka, ryje nosem, przekopuje się. jak zupełnie małe dziecko! No za chwilkę znowu idzie! a co! ;-) pozdrawiam
Mój pies ma tak samo w zimę tylko ja zafsze zapominam zrobić zdjęcie.
i tak trzymaj :)