Jak zabić własną żonę
Trzeba nie lada odwagi i stalowych nerwów, aby w dzień odwilży, tak sobie spokojnie stanąć pod drzewem i pozować do zdjęcia. Okiść na tym świerku może ważyć z tonę i po spadnięciu z łatwością zakryłaby samochód.
A fotograf … ma alibi murowane ;)
Polub to!






Jacek, za miesiąc nasz ślub – stronę wrzucam do Ulubionych do folderu ‘W ostateczności’!
;]
No zawsze to jest jakiś sposób zabezpieczenia się na przyszłość ;)