Jak zabić własną żonę

Trzeba nie lada odwagi i stalowych nerwów, aby w dzień odwilży, tak sobie spokojnie stanąć pod drzewem i pozować do zdjęcia. Okiść na tym świerku może ważyć z tonę i po spadnięciu z łatwością zakryłaby samochód.

A fotograf … ma alibi murowane ;)

Okiść na świerku

Polub to!

Zobacz podobne tematy: ,


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 2 razy wpis: Jak zabić własną żonę
  1. Jacek, za miesiąc nasz ślub – stronę wrzucam do Ulubionych do folderu ‘W ostateczności’!

    ;]

  2. No zawsze to jest jakiś sposób zabezpieczenia się na przyszłość ;)

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!