Barania Góra
[ Wisła dnia 25.12.2007r.]
Barania Góra (1220 m n.p.m.) to drugie po Skrzycznem najwyższe wzniesienie Beskidu Śląskiego. Na jego stokach utworzono rezerwat przyrody ochraniający źródła Wisły.
Z założenia miała być to wycieczka narciarska i to nie na Baranią Górę, tylko w leżącą sobie na uboczu, cichą, nie odwiedzaną przez nikogo, przepiękną dolinkę, którą kiedyś odkryłem. Po 15 minutach szurania nartami po rozjeżdżonej przez sanie i wozy drodze, miejscami posypanej niestety piaskiem, zlitowałem się nad moimi śladówkami i zawróciłem do samochodu. Szybka zmiana sprzętu i rozpoczęła się piesza wycieczka na Baranią Górę.
Dolina Białej Wisełki usiana jest licznymi wodospadami

Ciekawie na niebiesko zabarwiony wodospadzik

Szlak na Baranią Górę był lekko oblodzony

A potem oblodzenie tylko się zwiększało

Jeszcze tylko ostatnie strome podejście poprzez las i ukazuje się wieża widokowa na szczycie Baraniej Góry. Świerki już zdążyły trochę podrosnąć, zasłaniając rozległą panoramę. Może czas, aby i wieża podrosła trochę w górę.

A w dole, gdzieś tam w dolinie, miasto Wisła.

Na południowym-wschodzie charakterystyczna, wyniosła, pokryta białą czapką Babia Góra.

Widok na Tatry Wysokie.

Widok na Pilsko, Rysiankę, Romanke, Halę Pawlusią, Tatry. Widać nawet tą cudowną, borówkową polanę na szczycie Rysianki, którą odwiedziliśmy na wiosnę.
Mała Fatra i charakterystyczny Wielki Rozsutec (1610 m n.p.m.)
Panorama ze szczytu Baraniej Góry na północ. Widać Beskid Śląsko-Morawski, Stożek, Czantorię Wielką, Równicę, Cieńków, Malinowską Skałę, Skrzyczne, Zielony Kopiec.
(tutaj Panorama Barania Góra, Wisła w osobnym oknie).
Podczas powrotu postanowiłem skręcić z niebieskiego szlaku i przejść stokówką, zboczem Baraniej Góry do ludzkich osiedli i stamtąd drogą dojazdową do Doliny Białej Wisełki i na parking. Głębokie zaspy przykryły jednak wszystkie leśne drogi i dość długo błądziłem po zachodzie słońca szukając zejścia w dół. A tam na dole, przy budo-szałasach liczne sanie, pochodnie, grzane wino i bigos. Słowem zwyczajowy góralski biznes w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.
Polub to!







„Lekko oblodzony szlak”;D Uwielbiam Pana poczucie humoru p. Jacku:) Pozdrawiam serdecznie:)
hehehe ;-) Śmiech to zdrowie.
Pozdrawiam Natalio.
Jacku,
Zamiec sniezna, klujace w policzki igly lodu, wichura cofajaca
kroki do wnetrza … tam kolatanie wiatru o szyby okienne.
Goraca herbata i widoki! Panorama z Baraniej Gory – jeszcze wiruja przed oczami Czantorie i Stozki, puch i biel, krysztalki wodospadow.
Inspirujesz swoim blogiem wrazliwych i przenosza wiersze na Twoje strony.
Zycze Ci, aby powrocili ze swoim glosem Ci, ktorzy typowali Twoj blog
w drugiej turze glosowania.
„Straszliwe jak smierc samo milczenie!
……
Jedna z najcudowniejszych, jakie widzialem i najsmutniejszych zarazem
mroznych nocy tatrzanskich iskrzyla sie jeszcze ostatnimi brylantami
gwiazd na niebie i ziemi,
wokol gory w oslepiajacym blasku ksiezyca staly olbrzymie i nieczule
na owe tragedie, ktore tam na dole sie dzieja …”
/M. Zaruski/
Raz zamieć śnieżna, innym razem palące słońce, kubek z parującą herbatą podany ręką przyjaciela, błękit nieba i mgły pod stopami. Ileż przeżyć i nastrojów.
Co to głosowania, to jestem zachwycony ilością głosów jakie zebrałem w głosowaniu. 9 miejsce na 1600 blogów to dla mnie super wynik. Byłem bardzo miło zaskoczony. Co do formy samego konkursu, to w sumie ile razy można głosować na to samo? Nie dziwię się nikomu, że nastroje głosowe opadły, a te kilkadziesiąt otrzymanych głosów jest dla mnie tym cenniejsze, że pojawiły się całkowicie spontanicznie, całkiem bez mojej ingerencji. Dziękuję!!!! :D
Tym cytatem Zaruskiego nawiązałaś chyba do wydarzeń sprzed 2 dni. Cóż, we wszystkim trzeba mieć umiar i rozwagę, bo góry cały czas uczą nas pokory. Niech te wydarzenia znowu nam o tym przypomną.
Życie zbyt cudowne jest :D
Czyzbym wprowadzila sie na Twoj blog ;), tak … cytat z Zaruskiego
byl refleksja na informacje o lawinie i szczesciu alpinisty, chociaz
mozna ten sam tekst przeniesc na wiele zyciowych sytuacji. :)
Konkurs rozdrobniony na etapy istotnie troche spontanicznosci odbiera,
ale wiecej Zlotowek.
9-ta pozycja bez sprowadzania posilkow od znajomych krolika jest osiagnieciem. Pasja i afirmacja przyrodniczych sil (wliczajac czlowieka i jego pot) i piekno natury.
Kiedys trafilam u Ciebie na zdjecie ultramarynowego nieba i zoltawych scian. Podobne niebo i architektura w kolorze moze bardziej ceglano-koralowym jest w Acoma, pueblo w Nowym Meksyku.
I tak obrazy utrwalaja sie w pamieci i dostarczja troche ciepla w dniu zamrozonego i posepnego nieba!
I tyle z „cieplego” obszaru
a my tam pojedziemy :))))):P:P:Pjak bedzie cieplo :)))
jak szlak na Baranią Górę teraz wygląda? leży jeszcze śnieg?
jak wygląda szlak na Baranią Góre?
W pierwszy dzień Świąt Wielkiej nocy Barania Góra ciągle w śniegu. Początek szlaku na pewno w wiosennej aurze, ale druga połowa, to w dalszym ciągu zima. Temperatura prawie 20 stopnie, a pod nogami rozmiękły, mokry śnieg. Widoczność umiarkowana.