Gołoborze
[Góry Świętokrzyskie 15.03.2007 część 4]
Przez chwilę stał tam u wejścia na gołoborze…. Gładkie bloki olbrzymich złomów kwarcytu iskrzyły się w słońcu ziarnistym szkliwem… Stare jodły rzucały cień na połowę urwiska.
- Stefan Żeromski, Popioły.
Gołoborze, to nie fragment modlitwy błagalnej „goło mi Boże”, ale „gołe od boru”, czyli łyse po prostu obszary rumoszu skalnego zalegającego grzbiety i zbocza górskie.
Na skutek zmian temperatury w okolicach zera, rozsadzane są bloki skalne, piaskowce kwarcytowe na coraz mniejsze części. Ale nie, nie, nie dzieje się to podczas normalnej zimy, kiedy to grunt zdąży przemarznąć do głębokości kilkudziesięciu centymetrów zaledwie. W Górach Świętokrzyskich obszary te powstały w czasie zlodowacenia, gdy Łysa Góra i Łysica wystawały niczym wyspy ponad bezkresne morze lodowca.
Oscylujące wokół zera, trwające tysiące lat wahania temperatury dały efekt powstania gołoborza, który teraz może cieszyć nasze oczy. Malowniczego pola kamieni pośród Puszczy Jodłowej.
Kiedyś mogłem pospacerować po całym gołoborzu. Teraz postawiona jest tam platforma widokowa, skutecznie zabezpieczająca stok przed inwazją turystów, łamiących sobie na nim nogi.
Gołoborze utworzone jest z dość dużych głazów, a miąższość jego sięga 4 metrów. Nic dziwnego, że nie może tutaj powstać gleba, bo cała materia organiczna wypłukiwana jest przez wodę.
Jednak na jego brzegach gromadzą się stopniowo liście, przewrócone drzewa i następuje bardzo powolny proces zarastania gołoborza. Prym wiedzie tutaj jarzębina, której system korzeniowy potrafi sobie poradzić z takim kamiennym, dziurawym podłożem.
Jak widać na zdjęciu gołoborze pomału, ale nieustająco zarasta. Proces wkraczania roślinności i lasu jest powolny, ale nieuchronny. To zjawisko unikatowe w skali europejskiej, że jeszcze nie zarosło.
Gołoborza w Polsce występuję również w Karkonoszach
na Babiej Górze,
W Górach Kaczawskich, na dawnym wulkanie Ostrzycy Proboszczowickiej, gołoborze bazaltowe
no i na Ślęży, choć tam las wkroczył na całego


i w Tatrach, gdzie z uwagi na klimat tworzą się aż do chwili obecnej,
i pewnie w wielu jeszcze miejscach w Polsce i na świecie.
Polub to!












też pamiętam jak po gołoborzu można było chodzić, tylko trzeba właśnie było uważać nie tylko aby nie skręcić sobie nogi, ale też aby czasem nie nadepnąć na jakąś żmiję wygrzewającą się akurat w promieniach słońca;) Trochę szkoda, lecz znając naszych „psełdo-turystów” to po kilku wycieczkach trudno by było służbom wygrzebywać sterty śmieci spośród kamieni.
Pozdrawiam.
Bo to taka pusta butelka po napoju musi ważyć więcej niż pełna i dlatego po wypiciu jej nie potrafią wsadzić z powrotem do plecaka, tylko trzeba na ziemię rzucić :(
Pozdrawiam i czystych szklaków życzę!
może być :-) ale na wikipedi jest lepiej napisane :-)
No pewnie! Przecież Wikipedia, to encyklopedia!
Wpis nawet dobry, ale można było też wspomnieć o legendzie o gołoborzu na łysej górze!! O tym jak diabeł chcąc zniszczyć klasztor i wystraszył sięgęsi i upuścił głaz który rozłupał się na miliony kamieni!! Pozdrawiam
Na szczęście Ty lepiej tą legendę znałaś i o niej wspomniałaś! Dzięki i pozdrawiam! A te diabły, to w sumie lubią kamienie w powietrzu przenosić i na ziemię upuszczać, bo w całej Polsce nie jeden taki opuszczony przez diabła kamień można znaleźć ;-)
mam pytanie czy z łysicy daleko jest jeszcze na gołoborze??
no oczywiście, że nie daleko, bo na stokach Łysicy jest jedno gołoborze, a z drugiej strony Łysogór, na stokach Łysej Góry drugie :)