Mój ogród
Piękna jesienna pogoda wygoniła mnie kiedyś z domu wraz z grabiami i aparatem w garści do mojego ogródka.
Minolta A200 przygięła obiektyw trochę do ziemi zaglądając co tam ciekawego rośnie. Jej tryb makro mógł się w pełni wykazać.
Może pomoże mi ktoś nazywać poszczególne kwiatuszki, bo na winogronach moja wiedza botaniczna się już kończy? :-)
To chyba cynia:
A oto miechunka:
Polub to!







Dzięki Dorota za pomoc w identyfikacji! Choć tej cynii to do końca nie jestem pewien.
Czy się zgadzasz, czy nie, zabieram sobie stąd, do mojego komputera, również zdjęcia Twoich winogron. Są piękne! A te fioletowe takie kuszące, takie kuszące… pokryte delikatnym, matowym omszem… nie wiesz, co to omsz? Jak coś jest omszałe, to to, co pokrywa to coś, to jest właśnie omsz. Słówko to wymyśliła moja siostra, smarkulą będąc. Mogę Ci je wypożyczyć, jeśli chcesz.
he,he, a czy mam wyjście się nie zgodzić ?
Te fioletowe kulki są nie tylko kuszące z wyglądu, ale i ze smaku. Mniam, mniam, mówię Ci!
A te najlepsze winogrona, które mam to przechodzą po płocie od sąsiada. Paluszki lizać.
Omsz jest niezły :-) Biorę!
Zjawiskowe zdjęcia. Chyba byłem już na twojej stronce, ale dla pewności dodam do ulubionych i wrócę za jakiś czas bo przyjemnie popatrzeć na takie fotki
Zapraszam!
Przepiękne zdjęcia. Niestety nie pomogę w rozpoznawaniu roślinek, też tylko winogrona zauważyłam :P
Winogrona nie dość, że zauważyłem to jeszcze zjadłem :D :-)