Bułgaria noclegi

Od czasu mojej ostatniej wizyty w Bułgarii ,co jakiś czas utrzymuję kontakt z Victorem Mitev , który załatwiał nam tam noclegi. Dzwonił do mnie ostatnio. Ośrodek Szkorpilowcy się rozrasta. Nowe domki, nowe pokoje, nowy camping.

Ja w tym roku się nie wybieram (chyba), ale kto szuka ciszy i spokoju to na pewno znajdzie je w ośrodku pomiędzy Obzor i Warną przylegającym do Rezerwatu Biosfery Kamczija.

U nas teraz maj i deszcze leją, a tam 30 stopni i ludzie już się opalają :-)

http://bulgaria-victoria.atspace.com/

telefon +35 889 55 77 47 (można rozmawiać po polsku).

Kogo jeszcze interesuje temat Bułgaria wczasy, to tu znajdzie serwis poświęcony Bułgarii.

Szkorpilowcy

Polub to!

Zobacz podobne tematy:


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 11 razy wpis: Bułgaria noclegi
  1. Tak sobie węszę na tej Twojej stronie – a propos: dzięki za zdjęcia, mech ze swoimi kwiatostanami jest zdumiewający – i dotarłam do Bułgarii. Powiedz mi, jak długo się jedzie? Trochę myślałam o wakacjach tam, ale to ciut daleko, jak na mój gust… dwoje dziecek na tylnym siedzeniu… samochód bez klimatyzacji… Napisz coś o podróży. I o cenach. Będę wdzięczna.

  2. Bułgaria jest super! i kraj piękny i jest co zwiedzać i gdzie odpoczywać. Jest to w sumie temat na osobną opowieść, którą myślę, że kiedyś napiszę.

    Jechaliśmy małym samochodem bez klimatyzacji z dwójką dzieci. Przejazd przez Słowację bardzo widokowy, przez Węgry nudno i płasko. Rumunia, to piękny kraj, dobre drogi i bardzo ciekawe krajobrazy. Jechałem przez Kluż, Braszów, czyli samymi górami. Wracałem przez Góry Fogarskie, słynną trasą transfogarską.

    Podróż trwa dwa dni, ale za wyjątkiem Węgier ani chwilę się nie nudziłem za kierownicą. Wręcz przeciwnie. Rozglądałem się i zwiedzałem.

    1700km z Gliwic do Obzor. Wieczorem już kąpaliśmy się w morzu i spacerowaliśmy po miasteczku. Kwatery załatwił mi Victor. Poprosiłem go tylko o Obzor, podałem cenę ile chcę zapłacić i poprosiłem o taras z widokiem na morze.

    W Bułgarii byłem 3 lata temu. Więc informacje o cenach są już nieaktualne. Ale było tanio. A jak pojechałem samochodem do jakiejś sąsiedniej mieścinki to nawet bardzo tanio. Żona zawsze jak pilnowała gdzieś na mieście dzieci to znajdowałem ją z miejscowym drinkiem w ręce :-)

    Bułgaria drożeje z roku na rok, bo tak być musi. Podobnie było z Chorwacją. Dlatego uważam, że nie ma co czekać tylko jechać, bo i tak tam kiedyś człowiek trafi.

    Sałatka szopska jest super!

  3. Dzięki za informacje. Trochę ta długa podróż mnie zniechęca. Jeździliśmy dwa lata do Chorwacji, w okolice Trogiru, i jazda trwała 14 godzin. W zeszłym roku wracaliśmy w straszliwym upale, w Austrii było około 40 stopni, a w samochodzie to już na pewno te 40 stopni pękło… Jechać dwa dni to znaczy: kombinować nocleg po drodze, bo u nas tylko mąż jest władny kierować samochodem. Jeżeli się zdecydujemy, kto wie, może zadzwonimy do Twojego Victora, tym bardziej, że mówi po polsku.

    A sałatkę szopską znam z Czech. Tam jada się ją tak: pomidor zielony ogórek cebula ser feta oliwa i przyprawy. W Bułgarii pewnie dochodzi jeszcze papryka. A może jeszcze coś?

    Gdzie planujesz zaczepić się tego lata?
    My już w lipcu jedziemy na Kaszuby. To moje miejsce w Polsce ukochane, przebija wszystkie góry i Mazury, i nadmorze też. Zresztą, jak się chce można śmiało z Kaszub wyskoczyć na wycieczkę nad morze, to raptem godzina drogi. W ostatnich latach jeździmy do Zaworów co roku, chociaż na tydzień. Tam to się odpoczywa!
    W Zaworach nawet nie ma asfaltowej drogi… A Mirek, nasz gospodarz, wędzi takie pstrągi, że chciałoby się trwale od nich uzależnić. Moja lepsza połowa co roku, po powrocie, planuje stawiać w ogrodzie wędzarnię :)

    Chorwacja też jest piękna.
    I tylko urlop stanowczo za krótki. Jak całe lato.

  4. No rzeczywiście jest długa. :/ Ale w sumie trochę bardziej ciekawa od podróży przez Czechy i Austrię. Chyba najlepiej pojechać nastawiając się na objazdówkę i zwiedzanie po drodze. A tam naprawdę jest co zwiedzać.

    Sałatka szopska to to co wymieniłaś, ale wiadomo, co kuchnia, to kucharki wkroją tam czego mają akurat za dużo pod ręką :)

    W sierpniu jedziemy na objazdówkę po Grecji. Zeszłoroczny objazd Turcji był bardzo udany i mam nadzieję, że i w tym roku TRIADA się postara, a pilot nie nawali.

    Zaintrygowałaś mnie tymi Kaszubami. Zresztą przed Tobą był jeszcze Ktoś, kto mi dużo o Kaszubach opowiadał. Nigdy tam nie byłem, zawsze je omijałem snując się wzdłuż wybrzeża morza bałtyckiego.

    Ten Twój Mirek-gospodarz bardzo mnie wraz ze swoją wędzarnią zainteresował! Tylko raz jadłem ryby na świeżutko z wędzarni, a było to w Międzywodziu. Już biorę sie za googlowanie. Nie mam planów jeszcze na lipiec, a więc może Kaszuby …

    A dopiero co parę godzin temu wróciłem z Ponidzia …

  5. „na Ponidziu wiosna trwa” – śpiewał ktoś. Podejrzewam Wolną Grupę Bukowinę. A ja nawet nie bardzo wiem, gdzie owe Ponidzie.
    Jak to robisz, że tyle się włóczysz?

    A na Kaszubach jest takie miejsce, które na mur-beton urzekłoby Cię, wiem to. To Jar Raduni. Podjeżdża się samochodem do mieścinki Babi Dół i skręca w prawo z głównej drogi, o ile pamięć mnie nie myli. Tam porzuca się auto gdzieś na poboczu i idzie drogą w dół a za mostem skręca w lewo. Tam pluska już Radunia. I idzie się potem, i idzie, wzdłuż rzeki, która płynie raz wyżej, raz niżej, prosto lub zakrętasami, czasem trzeba przedzierać się przez zwalone drzewa, czasem przez piaszczyste pagórki. W ubiegłym roku moi synowie pływali w tej rzece, bardzo byli zaskoczeni, że trzeba walczyć z prądem, że to zupełnie inaczej, niż w jeziorze. Są tam drzewa przerzucone na drugi brzeg, można po nich przejść na drugą stronę, jest pięknie. I tak zielono! Zieleń otacza Cię wszędzie, soczysta, intensywna, różnorodna w kształtach i odcieniach liści. Zdjęcia wychodzą nieprawdopodobne i kiedy oglądałam je po pobycie w spalonej słońcem, wyschniętej na wiór i porośniętej makią Chorwacji, zdumiona byłam, że mój kraj taki zielony.
    Idzie się tym Jarem dość długo a potem można albo wrócić tą samą drogą, albo wyjść na starą linię kolejową i po podkładach – co nie jest zbyt przyjemne, bo odległość między podkładami stanowczo powinna być dostosowana do długości kroków dorosłego człowieka – dojść do swojego porzuconego samochodu.
    Jeżeli zabłądzisz kiedyś w okolice Chmielna, Żukowa, Kartuz, zajrzyj do Jaru. Zrób milijon cudnych zdjęć i wrzuć je na Twoją stronę.
    Jedź na Kaszuby. To niemożliwe, żeby taka powsinoga jak Ty, nie znała tego kawałka świata.

  6. Jak robię, że tyle się włóczę? Po prostu wykorzystuję wszystkie okazje. :)

    Tak, to Wolna Grupa Bukowina śpiewała kilka piosenek o Ponidziu, czym katowałem moją rodzinę przed samym wyjazdem! Oj jak oni to przeżyli to nie wiem. Ja byłem zachwycony!

    Ktoś wspominał mi już Jar Raduni. To musi być cudowne miejsce. Niech robią jak najszybciej te autostrady, to się będzie na weekend jeździło.

    Też po powrocie z Chorwacji, z ulgą zagłębiłem się w naszą Polską roślinność. Wszystko zielone, kolorowe. Chorwacja jest piękna, ale Polska też ma swoje atuty.

    Już się nie mogę doczekać, kiedy zajrzę do tego Jaru i zrobię te milion cudnych zdjęć, o których piszesz! Ale kiedy ja je wrzucę na stronę? Na dysku mam już tyle, że już od roku nie nadążam wrzucać.
    A właśnie jestem w trakcie pakowania toreb przed następnym wyjazdem. Słowacki Kras na celowniku.

    Dzięki za tę „powsinogę”, Wiercipięto ;P

  7. Czy jest tam na miejscu jakieś jedzenie? Masz w ogóle może jakąś większą listę ze sprawdzonymi noclegami w Bułgarii?

  8. Nie wiem jak jest w tym roku w Bułgarii. 3 lata temu pełne wyżywienie kosztowało tam 3 euro!, a w knajpkach było bajecznie tanio.

  9. I znowu nie moge wyjsc z podziwu tak blisko Raciborza taki czŁowiek z taka pasja. Szkoda ze umnie krucho z czasem. Jak bede go mila wiecje to nawet przestane podrozowac woląc czytac o Twoich przygodach, szkoda ze nie mam takich przyjaciol moje zycie bylo by ciekawsze . Jestescie super. Pozdrawiam.
    Aha poczatek lipca spedze w Bułgari ostatni bylam tam jako dziewczynka prawie 30 lat temu. Ciekawa jestem zmian i konfrontacji ze wspomnieniami.

  10. Pozdrawiamy Racibórz i wrota do Bramy Morawskiej. Nie przestawaj podróżować i przeżywać przygody! W Bułgarii spotka Ciebie ich na pewno cała masa razem z miłymi wspomnieniami zielonych lat. Demoludy odeszły, kraj się zmienia, ale zawsze w jakimś zaułku Nesseberu można znaleźć nasze ślady.

  11. Sporo ofert wynajmu nieruchomości wakacyjnych w Bułgarii można znaleźć na portalu wakacyjnywynajem.pl pod tym linkiem: http://www.wakacyjnywynajem.pl/noclegi/bulgaria

    Ja spędziłem w tym pięknym kraju w sumie ponad dwa lata. Pracowałem jako rezydent biura podróży (4 sezony letnie). Było to parę dobrych lat temu, ale chętnie wróciłbym do Bułgarii odwiedzić stare miejsca…

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!