Tibia szaleje i zaraża
Czy Wasze dzieci też grają w Tibię?
Już się cieszyłem, że u mnie ta zaraza trochę odeszła, ale tylko zatoczyła koło i powróciła. To coś takiego jak epidemia, która opanowała umysły naszych dzieci. Wirtualna rzeczywistość.
Polub to!





Swego czasu sporo grałem w Tibię – potrafi wciągnąć! :)
No to kiedy miałeś w takim razie czas chodzić po górach i dolinach ? :D
Syn mi nawet konto założył, ale wolałem nie ryzykować uzależnieniem ;-)