Miłorząb mi posadzili

Posadzili mi za płotem jakieś drzewa wzdłuż całej ulicy. Potem przyszły wandale i wszystko połamały. Potem znowu posadzili i znowu wandale połamały ale już mniej. Potem znowu dosadzili, naprawili i są.

Miłorząb liść

Rosły sobie drzewa i nawet nie wiedziałem, że to miłorząb. Żona je rozszyfrowała robiąc z dzieckiem kolekcję jesiennych liści.
No to rzucam w google „miłorząb” i widzę, że to nie jest takie znowu zwykłe drzewo. Żywa skamielina je nazywają. Relikt ery mezozoicznej, który przetrwał do naszych czasów.

Miłorząb posiada ciekawego kształtu liście.

Ma także właściwości lecznicze stosowane w profilaktyce choroby wieńcowej serca i jadalne owoce. No cóż, tymi z ruchliwej ulicy nie będę się objadał.

Odporny na mrozy, zanieczyszczenia środowiska i szkodniki. Miłorząb naturalnie rośnie w Chinach, w Europie występuje jako gatunek ozdobny.

No cóż, zobaczymy co z niego wyrośnie…

Polub to!

Zobacz podobne tematy: ,


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 12 razy wpis: Miłorząb mi posadzili
  1. Jedyny miłorząb jaki znałam do tej pory rósł (mam nadzieję, że nadal rośnie) przy budynku sądu, naprzeciw pomnika-czołgu w Gliwicach. Było to piękny i rosły okaz. Parę tygodni temu byłam na rynku w Bielsku i tam też posadzili te drzewa. No a tu sie okazuje ze to chyba jakaś moda zapanowała na miłorząby. I dobrze, bo to piękne drzewa!!! Nie wiedziałąm tylko że ma działania lecznicze.

  2. Lecznicze pewnie ma, skoro je kilkakrotnie pokradli, to muszą nie dość, że leczyć, to do tego jeszcze bardzo skutecznie ;-)

  3. miłorząb a właściwie wykonane z niego mikstury służą bardzo dobrze .Potwierdzam to ,bo sam parę lat temu „odkryłem” dla swojego zdrowia jego właściwości.Mikstury dostępne w aptekach i niedrogie.Polecam i życzę poprawy zdrowia.Jeśli ktoś już ma jakieśdoświadczenia z miłorzębem to ewentualnie może podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

  4. nazwa miłorząb japoński jest nieprawidłowa, gdyż gatunek ten nie występuje naturalnie w Japonii, a wyłącznie w Chinach. źródło: wikipedia. pozdrawiam

  5. no i u mnie za oknem też rośnie ;-) to może miłorząb polski też jest ;-)

    fajne drzewko i fajnie się przez rok przyjęły i rozrosły.

  6. A wiecie że miłorząb chociaż ma liście jest drzewm iglastym i pochodzi z czasów dinozaurów?

  7. Danko, miłorząb w Gliwicach nadal rośnie i ma się dobrze :) Wiem, bo mijam go prawie codziennie :).
    A przy okazji – liczba mnoga, to „miłorzęby” a nie „miłorząby”, ale to rzadko używane słowko, więc można się pomylić :) Pozdrawiam

  8. Engelbert Kaempfer (1651 – 1716) był pierwszym europejczykiem, który przywiózł i opisał miłorząb.
    Syn pastora w Westfalii, studiował medecynę i nauki przyrodnicze w Hamburgu i Gdańsku. Doktorat otrzymał w Krakowie.
    Po pobycie w Królewcu, Szwecji i Rosji został naczelnym chirurgiem w Holenderskiej Kompanii Indii Wschodnich. W charakterze lekarza przebywał przez 2 lata w Japonii.
    Po odwiedzeniu klasztoru buddyjskiego w Nagasaki w lutym 1691, jako pierwszy zachodni badacz zobaczył, a następnie opisał drzewo Gingko biloba (uczeni uznawali wtedy to drzewo za gatunek wymarły).
    Nasoiona Gingko zasadził potem w Utrechcie w ogrodzie botanicznym, gdzie dorosłe okazy możemy podziwiać do dzisiaj. Dlatego mówimy: miłorząb japoński.

    Obecna nazwa naukowa Gingko jest wynikiem pomyłki zecera.
    Chińskie znaki 銀杏 (srebrna brzoskwinia) można po japońsku czytać jako ginkyō.
    Kaempfer w swoim dziele Amoenitates Exoticae (1712)
    użył właśnie tego określenia. Tym niemniej jego y zostało odczytane jako g, i powstała w ten sposób niepoprawna przypadkowa nazwa.

  9. Dzięki Bakxy i Rysiek za te informacje! Faktycznie, jak się czyta historie odkrywania przez Europę różnych prostych rzeczy, to wychodzą z tego niesamowite czasem opowieści. Na myśl przychodzą mi także ciekawe zdarzenia związane z robinią akacjową, które wyczytałem w książce „Gawędy o drzewach”.

    No to niech już zostanie to Gingko, jak już tak się utarło ;-)
    Pozdrawiam.

  10. JA też posadziłem miłorząbw tym roku zobaczym czy wyrośnie

  11. Widziałem takie drzewo w Iwoniczu Zdrój.Rośnie przy drodze dojazdowej do Sanatorium ZIEMOWIT STOMIL

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!