Poniszowice
Niespodziewanie zatrzymuję rower we wsi Poniszowice. Już widziałem gdzieś na zdjęciu ten kościół, ale bezpośrednie spojrzenie na niego, a właściwie na jego dzwonnicę zaskakuje mnie zupełnie. Nic podobnego nigdzie do tej pory nie widziałem!
Dzwonnica postawiona w 1520 roku przetrwała na szczęście do naszych czasów.
Fatalne światło, trzeba będzie kiedy indziej podjechać dla lepszych zdjęć.
Kościół we wsi Poniszowice leży na szklaku architektury drewnianej.
Napis na nagrobku Antoniego von Fragstein und Niemsdorff w Poniszowicach:
STA VIATOR!
QUIS HOC SUB LAPIDE DELITEAT ?
FRAG DEN STEINZatrzymaj się przechodniu!
Kto może leżeć pod tym kamieniem?
Zapytaj kamienia i ten niemy marmur Ci odpowie: tu leży ten, który z najwyższą godnością dożył wieku 57 lat i który przez 30 lat osiągnął
największe zaszczyty na Śląsku jako zręczny kanclerz,
ażeby być godnym niebiańskiej korony.
Dostojny Pan Johannes Anton
baron von Fragstein und Niemsdorff
spadkobierca Wierzbnika, Ulmanowic, Gądowa i Jeszkotla,
dziedzic i właściciel Poniszowic, Niewiesza i Niekarmy,cesarsko-królewski podkomorzy najwyższych funkcji
w Ksiestwie Brzegu.
Nadszedł czas ostatniej podróży
23 stycznia roku 1724
Ta winorośl została przez sierp śmierci ścięta
Po to by była przesadzona do niebiańskich winnic
On- ten wielki Jan, syn wielkich rodziców,
jego zrodził Oświecony Pan, dostojny Jan Krzysztof
baron de Fragstein z Naczeslawic,
członek rady cesarskiej, który pośredniczył
w rokowaniach między Polską a Moskwą
i przez świętej pamięci Ferdynanda III był wysłany
do Wielkich Książąt Moskiewskich aby czynił pokój swoimi przemówieniami
a przez świętej pamięci Leopolda I mianowany kanclerzem obu księstw śląskich.
Czyż można chcieć wiecej?
Patrzaj oto dwaj dzielni rycerze z tego samego rodu
ale ty wędrowcze pomódl się o ich wieczny odpoczynek
więc się dokonało
Pomnik ten z wdzięcznością i pobożną intencją
wykonał potomek i następca rodziców
Jan Ludwig de Fragstein z Naczęsławic
Polub to!








Dziękuję za zdjęcie, dawno tam nie byłam
polecam: http://www.fragstein.republika.pl/groby/groby.htm
Hanna Andrzejewska ( z domu Fragstein -Niemsdorff)
To chyba cudowne mieć takie pojęcie o swoich przodkach i tak rozbudowaną bazę danych o swoich korzeniach.
Przeważnie nasza wiedza kończy się chyba na 2-3 pokoleniach wstecz. Szkoda. Można by się było dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy.
hej
mieszkalem tam
i bylo ok
a co to najlepsz atmoswera byl na piwku
w knajpie
ale juz raczej nie istneje
szkoda
oj, to rzeczywiście szkoda,
bardzo trudno jest dopaść gdzieś fajną klimatyczną knajpę.
Często jeżdżąc po okolicy rowerem to nawet nie ma gdzie sie zatrzymać, bo wszelkie mordownie to raczej odpadają.
Dziękuję za tłumaczenie napisu z kamienia nagrobnego.
Moje było bardzo ułomne.
Gdzie rodzina Fragstein miała swą siedzibę na Śląsku (pałac, zamek)?
Czy istniały związki z właścicielami sasiednich Pławniowic Ballestremami?
Pozdrawiam
Maciek
PS Szczególnie serdecznnie pozdrawiam P. Hannę F.A.
Oj to nie moje tłumaczenie, znalazłem je w sieci, zapomniałem widać podać tylko źródła. Co do rodziny Fragstein to myślę że jej członkowie mają konkretniejsze informacje. np. Hanka A-F. :)
polecam : http://fragstein.republika.pl
pozdrawiam
Hanna Andrzejewska (z domu Fragstein-Niemsdorff)
obecnie Sieraków Wielkopolski
Dzwonnica to bodaj najbliższa Gliwicom „krzywa wieża” (walących się kominów nie liczę):-)
Tak więc nie trzeba jechać do Pizy czy też Ząbkowic Śląskich…
http://www.draft.gliwice.pl/readarticle.php?article_id=52
Ani do Torunia ;-)
hejka ja tam mieszkam i zachęcam aby się do nas przeprowadzić pozdro dla da ………….
jest tam spoko :) wpadnijcie na moje gg 12608504
elo poz. i zachecam do odwiedzim u nas