Gliwice – Łany Wielkie na nartach biegowych

Wybrałem się dziś na biegówki specjalnie późno, aby spotkała mnie przyjemność obserwowania zachodzącego słońca.
Samochód zostawiłem na ulicy Widokowej, której nazwa już sama mówi za siebie.

Gliwice

Na polach stare, przysypane nocnym śniegiem ślady. Poleciałem tak jak tydzień temu w stronę Ostropy, po czym skręciłem na zachód w stronę hałdy nieczynnej już kopalni obok Lasu Żyznawa. Do niedawana stacjonowało tam jeszcze wojsko, teraz pozostały opuszczone koszary i podwójne zasieki z drutu kolczastego. Gdyby tak się wyprowadzili z Lasu Łabędzkiego, to bym się jeszcze bardziej ucieszył.

Kozłów

Warunki były bardzo niepowtarzalne. Na twardej skorupie zleżałego i zmrożonego śniegu spoczywał spadły w nocy puszek. Nie były istotne żadne drogi, można było jechać gdzie oczy poniosą. Jak się znudził klasyk to łyżwą, a potem znowu zmiana.

Łany Wielkie

Na moście nad autostradą sielski obrazek. Nad Łanami Wielkimi wisiało czerwono-pomarańczowe zachodzące słońce. Po polu latały sobie sarenki.

Łany Wielkie

Tak się rozpędziłem i zajechałem w sumie kawałek drogi od auta. Na szczęście powrót w linii prostej nie zajmuje dużo czasu. Nie trzeba sie było trzymać dróg i ścieżek. Jechałem na przełaj, widząc gdzieś tam daleko na horyzoncie Las Dąbrowa i mając wokół siebie kilometry wolnej przestrzeni – tylko dla mnie.

Polub to!

Zobacz podobne tematy: , , ,


Lubię te zdjęcia i relacje, powiadamiaj mnie o nowych



Po wpisaniu maila, przepisz kod z obrazka, a następnie sprawdź skrzynkę i potwierdź Twoje zgłoszenie. W każdej chwili możesz się wypisać. Dowiedz się więcej.




Skomentowano 5 razy wpis: Gliwice – Łany Wielkie na nartach biegowych
  1. Hej! Tak sie dziwnie sklada, ze bylam tam w tym samym czasie:) I tez robilam zdjecia:) Te trzy sarenki sfotografowalam idac od strony Lan Wielkich. A zachod slonca „pstryknelam” wracajac do domu (slonko jest wiec nieco nizej). Byc moze mam tylko takie wrazenie, ale ten sam zachod i te same sarenki to juz za duzo zbiegow okolicznosci… :) W kazdym razie, milo popatrzec:)

  2. Abelo!

    to byłby niesamowity zbieg okoliczności, ale cóż, przecież nie ja jeden latam jak maniak z aparatem fotograficznym w ręku!!!

    Zamiarem moim było przeciąć drogę i wjechać na nartach w las w stronę Rachowic, no ale dnia by mi już zabrakło.

    Zachód był piękny i krwisto czerwony. A sarenki pewnie wygłodzone latały sobie po polu i szukały co by tu poskubać.

    Jak masz te zdjęcia to dawaj, wrzucimy na stronę i razem poodglądamy sarenki z różnych stron świata :-)

    Jacek

    PS.
    Czy to jakaś reguła że tyle osób z Łan Wielkich wyjeżdża do Francji ? ;-)

  3. Witam!

    Niestety w tym momencie nie mam dostepu do zdjec, ale jak tylko bede w Polsce to sie nimi podziele:)

    Zeczywiscie, ja tez latam z aparatem jak maniaczka:)

    A co do Francji, to przyznam, ze nie znam nikogo z Lan Wielkich, kto jest tutaj w tym momencie… Chociaz bardzo fajnie byloby spotkac tu jakiegos sasiada:)

    Pozdrawiam!

  4. właśnie się zsastanawiałem czy można wjecha w las łabędzki od strony żernicy(tego budowanego osiedla domków) bo brama otwarta i przejecha do jeziora w czechowicach a Ty piszesz ,ze tam jeszcze teren wojskowy .Ale byśmy się wpakowali w tarapaty .Napisz ,czy na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło?pozdrawiam ,świetna strona a ten ołtarz w górach piękny .

  5. Witaj!
    Przejedziesz tam bez problemów, od strony Szałszy (to już Szałsza, a nie Żerniki chyba) i potem w prawo wyjedziesz otwartą bramom wyjazdową na hałdę w Przezchelebiu, którą dojedziesz w stronę Czechowic.

    Poligon Wojskowy w Gliwicach niby jest czynny, ale w sumie bramy pootwierane i rodzice tam na spacery z dziećmi chodzą. Tylko pamiętaj, tam jest strasznie błotnisty teren i nie ma co się 3 dni po deszczach tam pokazywać!

Skomentuj wpis, wyraź swoją opinię, nie siedź cicho!